Opinia o placówce:
Póki co nic. 6 kwietnia 20200 rozpoczęto u mnie leczenie kanałowe w centrum stomatologii. Po pierwszej wizycie zostałem umówiony na następną na 28 kwietnia do lekarza Bartosza Ciskowskiego dla dokończenia leczenia. Nie zaproponowano mi kontynuacji leczenia u tej samej lekarki.
26 kwietnia otrzymałem poprze SMS informację, że wizyta u lekarza Ciskowskiego została odwołana przez jego samego (NB bez wyjaśnienia przyczyn i bez podania dogodnego dla mnie terminu). Zadzwoniłem na infolinię i zaproponowano mi wizytę po połowie maja i nawet późnej. Nie zgodziłem się z taką propozycją, gdyż normalny okres do zakończenia leczenia kanałowego to 2-3 tygodnie po go rozpoczęciu.
Zasugerowano mi, że gdy Pan Ciskowski wróci do pracy 5 maja, to będzie mógł zaproponować mi leczenie we wcześniejszym terminie. W efekcie dostałam umówiony na wizytę na 9 maja o godzinie 10:00. O 9 rano nagle dostałem SMS-a, że „lekarz się rozchorował” i wizyta musi być odwołana. Kiedy zadzwoniłem na linię, zaproponowano mi zapisanie się na wizytę pod koniec maja (?!).
Odmówiłem temu i zażądałem reklamacji. Powiedziano mi, że odpowiedź otrzymam w ciągu 5 dni roboczych, które już minęli i nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Cały czas mam truciznę w zębie.
W końcu mam wielkie niedogodności dla mnie, wyczerpane nerwy i zagrożenie dla mojego zdrowia z powodu rażącego naruszenia procedury i całkowitego braku zainteresowania moim zdrowiem. Zwracam uwagę, że to wszystko dzieje się pomimo wykupienia abonamentu na leczenie stomatologiczne i rozpoczęcia procedury leczenia kanałowego w centrum stomatologii Luxmed.
Opinia o specjaliście:
6 kwietnia 20200 rozpoczęto u mnie leczenie kanałowe w centrum stomatologii. Po pierwszej wizycie zostałem umówiony na następną na 28 kwietnia do lekarza Bartosza Ciskowskiego dla dokończenia leczenia. Nie zaproponowano mi kontynuacji leczenia u tej samej lekarki.
26 kwietnia otrzymałem poprze SMS informację, że wizyta u lekarza Ciskowskiego została odwołana przez jego samego (NB bez wyjaśnienia przyczyn i bez podania dogodnego dla mnie terminu). Zadzwoniłem na infolinię i zaproponowano mi wizytę po połowie maja i nawet późnej. Nie zgodziłem się z taką propozycją, gdyż normalny okres do zakończenia leczenia kanałowego to 2-3 tygodnie po go rozpoczęciu.
Zasugerowano mi, że gdy Pan Ciskowski wróci do pracy 5 maja, to będzie mógł zaproponować mi leczenie we wcześniejszym terminie. W efekcie dostałam umówiony na wizytę na 9 maja o godzinie 10:00. O 9 rano nagle dostałem SMS-a, że „lekarz się rozchorował” i wizyta musi być odwołana. Kiedy zadzwoniłem na linię, zaproponowano mi zapisanie się na wizytę pod koniec maja (?!).