Prywatna opieka zdrowotna w Polsce ma się coraz lepiej – to fakt. Liczne raporty potwierdzają, że wartość rynku prywatnych usług medycznych w Polsce już od kilku lat stale rośnie, a według raportu „Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce 2024” (PMR Market Experts) wydatki na prywatne usługi medyczne w 2023 roku ponownie osiągnęły rekordowy poziom, rosnąc o ok. 4,5 mld zł.
Nic więc dziwnego, że regularnie powstają nowe placówki prywatne, oferując swoim pacjentom szeroką gamę usług – od diagnostyki po skomplikowane operacje, przeprowadzane przy użyciu najnowocześniejszych metod.
Na wzrost korzystania z prywatnej opieki zdrowotnej wpływają nie tylko kolejki w systemie publicznym, ale też czynniki demograficzne, rosnące oczekiwania pacjentów dotyczące komfortu leczenia oraz potrzeba szybkiej diagnostyki.
Kluczowe powody wyboru leczenia prywatnego:
- możliwość wykonania badań „od ręki”
- krótsza ścieżka od rozpoznania do terapii
- większa przewidywalność terminów
- komfort organizacji leczenia i obsługi pacjenta
Najważniejsze dla osób, które wybierają ten rodzaj leczenia, jest możliwość wykonania badań „od ręki”, krótsza ścieżka do terapii i większa przewidywalność terminów.
Prywatna opieka zdrowotna w Polsce
Ostatnio wzmocnił się trend korzystania z usług prywatnych także w obszarach, które wcześniej kojarzyły się głównie z leczeniem szpitalnym w systemie publicznym. Prywatne placówki inwestują w sprzęt, kadrę medyczną i organizację opieki, co przekłada się na większy wybór procedur oraz krótszą ścieżkę diagnostyczną.
Cyfryzacja opieki zdrowotnej jest ważnym elementem zmian. Teleporady i e-usługi stały się powszechniejsze, a część pacjentów traktuje je jako standard w prostszych problemach, rezerwując wizyty stacjonarne na diagnostykę, badanie fizykalne i procedury.
Jednocześnie regulacje bezpieczeństwa leczenia zdalnego są stopniowo doprecyzowywane. W praktyce oznacza to, że telemedycyna usprawnia dostęp do opieki, ale nie zastępuje badania osobistego tam, gdzie jest ono konieczne do rzetelnej oceny stanu zdrowia.
Kolejki w NFZ i czas oczekiwania na leczenie
Państwowa służba zdrowia prezentuje się przy prywatnej niczym uboga krewna. Na ogół kiepsko wyposażone placówki, ograniczony zakres refundacji procedur medycznych, obejmujący przede wszystkim klasyczne metody leczenia, no i te kolejki… To chyba największa zmora państwowej służby zdrowia w Polsce.
Jak wynika z Ogólnopolskiego Informatora o Czasie Oczekiwania na Świadczenia Medyczne, czas oczekiwania na procedury jest wręcz kuriozalny. Bardzo długo trzeba czekać także na te zabiegi, których odwlekanie w czasie powoduje dalsze postępowanie choroby, a co za tym idzie – spadek komfortu życia pacjentów.
Mowa tu na przykład o operacjach zaćmy (w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ – stan na 23.12.2025 r. – w wybranym wyniku dla zabiegów zaćmy pierwszy wolny termin przypadał na 29.12.2025 r., a średni czas oczekiwania wynosił 9 dni).
Tymczasem zaćma jest najczęstszą przyczyną utraty wzroku, którą jednak da się skutecznie wyleczyć – po operacji wszczepienia nowej soczewki zdolność widzenia odzyskuje około 95% osób.
Także pacjenci, wymagający wstawienia endoprotezy biodra lub kolana, muszą wykazać się sporą cierpliwością: na endoprotezoplastykę kolana w kujawsko-pomorskim można się umówić dopiero na sierpień 2018, w zachodniopomorskim jest wprawdzie jeden wolny termin na rok 2017 (październik), ale kolejne dotyczą już lat 2018, 2024 a nawet 2038 (!).
W praktyce terminy różnią się między placówkami i regionami, a w Informatorze o Terminach Leczenia NFZ (stan na 23.12.2025 r.) w przykładowym wyniku dla endoprotezoplastyki stawu kolanowego pierwszy wolny termin wskazano na 23.04.2026 r., przy średnim czasie oczekiwania 74 dni.
Oczekujący na zabieg pacjenci dodatkowo obciążają zdeformowane stawy, pogłębiając chorobę i nierzadko zmagając się z dolegliwościami bólowymi. Oblężenie przeżywają także Oddziały Rehabilitacji Narządu Ruchu, których w ramach NFZ działa w Polsce bardzo niewiele, dzięki czemu np. w województwie dolnośląskim pierwszy wolny termin na jedyny oddział przypada dopiero na marzec 2024 roku.
W danych NFZ dla części świadczeń rehabilitacji stacjonarnej (np. rehabilitacja ogólnoustrojowa) widoczne są bardzo długie kolejki – w przykładowych wynikach średni czas oczekiwania wynosił 516 dni, a pierwszy wolny termin bywa wskazywany nawet na 2027 rok (stan na 23.12.2025 r.).
Co utrudnia skrócenie czasu oczekiwania:
- duże różnice terminów między placówkami
- zmienność dostępności świadczeń w czasie
- ograniczona liczba miejsc w niektórych oddziałach
- trudności logistyczne przy leczeniu poza miejscem zamieszkania
Dane o czasie oczekiwania mogą zmieniać się dynamicznie, a różnice między placówkami bywają znaczące. Z tego powodu warto porównywać terminy w różnych miejscowościach i województwach, szukając świadczeń dostępnych szybciej, co w praktyce bywa trudne bez elastyczności czasowej i logistycznej.
Prywatne leczenie, koszty i nowoczesne zabiegi
Z drugiej strony mamy prywatną służbę zdrowia: wymagającą czasem znacznych nakładów finansowych (za operację zaćmy z wszczepem soczewki standardowej trzeba zapłacić około 2 500 zł, a endoproteza cementowa stawu biodrowego to wydatek co najmniej 12 000 zł).
W praktyce stawki komercyjne często są wyższe: operacja zaćmy z podstawową soczewką bywa wyceniana na ok. 2 500–3 500 zł, a endoprotezoplastyka cementowa stawu biodrowego w ofertach komercyjnych (np. w Warszawie) pojawia się od ok. 16 100 zł, przy średnim koszcie ok. 18 367 zł. Endoprotezoplastyka całkowita stawu kolanowego (np. w Warszawie) bywa podawana od ok. 19 000 zł (średnio ok. 19 500 zł).
Prywatne placówki oferują też szerszy zakres możliwości: przy operacji zaćmy w ramach NFZ wszczepiana jest zwykle soczewka standardowa, podczas gdy w lecznictwie prywatnym dostępna jest cała gama soczewek korygujących dodatkowo wady wzroku i poprawiających komfort widzenia (m.in. toryczne, asferyczne, jedno- i wieloogniskowe, z filtrem światła niebieskiego czy o wydłużonej głębi ostrości).
Nowoczesne, małoinwazyjne metody leczenia wielu schorzeń są możliwe dzięki najnowszemu wyposażeniu, często niedostępnemu w placówkach państwowych.
Podobnie jest w przypadku leczenia tak częstej przypadłości, jaką są żylaki kończyn dolnych: w ramach państwowej opieki zdrowotnej refundowany jest tylko inwazyjny zabieg podwiązania i wycięcia żylaków, stosowany przede wszystkim w przypadku zaawansowanego stadium choroby żylnej, podczas gdy prywatne placówki dysponują nowoczesnymi procedurami, które mogą być stosowane na każdym etapie schorzenia, także w przypadku niewielkich żylaków.
Mamy więc do wyboru skleroterapię, czyli ostrzykiwanie niewydolnych żył środkiem obliterującym, terapię wewnątrzżylną z zastosowaniem lasera, leczenie prądem wysokiej częstotliwości, a także usuwanie żylaków z zastosowaniem pary wodnej czy nowoczesny klej wewnątrznaczyniowy VenaSeal – by wymienić tylko część z dostępnych procedur.
Owszem, trzeba za to płacić, ale przecież rozwiązaniem może być kredyt na usługi medyczne, a przynajmniej można wybierać metodę leczenia, no i nie trzeba czekać na zabieg latami. W cennikach i zestawieniach komercyjnych koszt klejenia żylaków metodą VenaSeal bywa podawany np. od ok. 5 500–9 000 zł, a w niektórych placówkach ok. 7 000 zł za jedną kończynę (w zależności od miasta i zakresu zabiegu).
Trzeba pamiętać, że leczenie prywatne nie zawsze oznacza „zastąpienie” NFZ, ale często jego uzupełnienie. Są osoby, które korzystają prywatnie z konsultacji i diagnostyki, a następnie kontynuują leczenie w ramach świadczeń refundowanych, gdy jest to możliwe i medycznie uzasadnione.
Abonament medyczny i ubezpieczenie zdrowotne
Abonamenty medyczne zwykle kojarzą się z szybszym dostępem do lekarza rodzinnego i wybranych specjalistów oraz z określoną pulą badań. Jednak ubezpieczenie zdrowotne częściej dotyczy finansowania kosztów leczenia w szerszym zakresie, ale jego realna użyteczność zależy od zapisów umowy, karencji, wyłączeń oraz limitów odpowiedzialności.
Tak naprawdę najbezpieczniejsze podejście to sprawdzenie przed podpisaniem umowy, jak wygląda dostępność terminów w danej sieci placówek, jakie są ścieżki diagnostyczne oraz czy obejmuje ona opiekę po zabiegu. To pozwala lepiej ocenić, czy deklarowany „zakres” przełoży się na faktyczną dostępność świadczeń.
Medycyna estetyczna i zabiegi nierefundowane
Mogłoby się wydawać, że to właśnie długi czas oczekiwania na zabiegi oraz ograniczona dostępność nowoczesnych procedur medycznych stanowią podstawę coraz większej popularności lecznictwa prywatnego, jednak jest jeszcze jeden aspekt sprawy, o którym nie wolno zapominać – są to procedury, które w ramach NFZ nie są refundowane w ogóle.
W tej grupie znajdują się przede wszystkim zabiegi chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej, poprawiające wygląd pacjenta, a przez to nierzadko w niebagatelny sposób wpływające na samopoczucie.
Dla NFZ jednak kompleksy czy depresja, wywołane nierzadko defektami twarzy i ciała, nie mają znaczenia – w ramach państwowej opieki zdrowotnej procedury chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej, takie jak np. plastyka nosa, mogą być przeprowadzane tylko w przypadku, gdy poprawiają jakość życia pacjenta i są niezbędne zdrowotnie, nie zaś z punktu widzenia poczucia estetyki.
Z tego powodu istotną część usług, oferowanych w ramach lecznictwa prywatnego, stanowią właśnie zabiegi poprawiające wygląd, obejmujące procedury chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej.
Tylko prywatnie można powiększyć biust, zlikwidować zmarszczki czy szpecące przebarwienia, a także pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, która sprawia, że sylwetka prezentuje się fatalnie, i która nie daje się usunąć z zastosowaniem diety i ćwiczeń.
Do wyboru mamy szeroki zakres zabiegów, zarówno tych mniej inwazyjnych, jak { bardziej radykalnych. Biust możemy powiększyć zarówno przy pomocy chirurgicznej operacji wszczepienia implantów piersiowych, jak i podczas procedury reimplantacji własnej tkanki tłuszczowej pacjentki lub przy zastosowaniu specjalnych substancji wypełniających.
Odmłodzenie twarzy można sobie zapewnić zarówno pod postacią chirurgicznego liftingu, jak i przy pomocy całej gamy procedur medycyny estetycznej, obejmujących zastosowanie lasera, toksyn botulinowej, preparatów kwasu hialuronowego i nowoczesnych urządzeń Hi-Tech.
Podobnie z modelowaniem sylwetki – tu mamy do wyboru plastykę całego ciała lub jego elementów (plastyka powłok brzusznych, ud czy ramion) oraz liposukcję klasyczną, a także szereg innych metod odsysania tłuszczu przy zastosowaniu ultradźwięków, strumienia wody czy lasera.
Przykłady zabiegów wykonywanych prywatnie:
- powiększanie biustu i zabiegi modelujące piersi
- redukcja zmarszczek i przebarwień
- modelowanie sylwetki i liposukcja
- lifting twarzy i procedury odmładzające
Jeśli ma się pieniądze, można raz na zawsze pozbyć się kompleksów i nawet przeistoczyć się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzia. A ponieważ NFZ na samopoczucie pacjentów nie patrzy, lukę wypełniają prywatne placówki medyczne.
Mając na uwadze powyższe, trudno się dziwić, że rynek prywatnej opieki nadal rośnie – według raportu „Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce 2024” (PMR Market Experts) wydatki na prywatne usługi medyczne w 2023 roku wzrosły o ok. 4,5 mld zł.
Ze względu na poprawę sytuacji materialnej Polaków, coraz więcej z nas już nie chce się ograniczać do minimum, jakie zapewnia państwowa służba zdrowia, i poszukuje rozwiązań bardziej nowoczesnych lub przynajmniej takich, które są dostępne w dogodnym terminie.
Posłuchaj artykułu:
- Artykuł "Dlaczego coraz częściej leczymy się prywatnie?" jest dostępny w formie audio z lektorem - posłuchaj teraz (15:02 minuty)
Źródła:
- Per Molander, "Public versus private healthcare systems in the OECD area- a broad evaluation of performance", The European journal of health economics, 1163-1173, 2025
- Andrea Cioffi, "Public and Private Health Services: Wait Times for Health Services and the Risk of Inequality from the Italian Perspective", Population health management, 314-315, 2021
- Wojciech Stefan Zgliczyński, Mateusz Jankowski, Olga Rostkowska, i in., "Public and private health care services in the opinion of physicians in Poland", International journal of occupational medicine and environmental health, 195-214, 2020
-
4.7/5 (opinie 6)